Jak bezpiecznie zacząć morsowanie i przygotować się do pierwszego wejścia do zimnej wody
Morsowanie najlepiej zacząć jesienią, gdy woda ma jeszcze około 10 stopni, i to w grupie, nigdy samemu. Przed pierwszym wejściem zrób 10 do 15 minut rozgrzewki na brzegu, wchodź do wody powoli, zanurzaj się najwyżej do klatki piersiowej i wyjdź po 1 do 3 minutach. Osoby z chorobami serca, nadciśnieniem albo innymi przewlekłymi problemami zdrowotnymi powinny wcześniej porozmawiać z lekarzem. Zimna woda to duży bodziec dla organizmu, więc pierwsze tygodnie służą przyzwyczajaniu się, a nie biciu rekordów.
Co dzieje się z organizmem w zimnej wodzie
W pierwszej minucie po zanurzeniu pojawia się tak zwana reakcja szoku zimnowego. Oddech gwałtownie przyspiesza, serce bije szybciej, a naczynia krwionośne w skórze mocno się zwężają, przez co rośnie ciśnienie krwi. U osoby zdrowej mija to po kilkudziesięciu sekundach, jeśli spokojnie wyrówna oddech. Dla serca obciążonego chorobą to jednak poważne wyzwanie.
Po kilku minutach chłodzą się mięśnie rąk i nóg. Palce sztywnieją, trudniej się poruszać i wykonywać precyzyjne ruchy, na przykład zapiąć kurtkę. Dlatego pierwsze kąpiele mają być krótkie. Hipotermia w ciągu kilku minut kąpieli zdrowemu dorosłemu raczej nie grozi, ale wychłodzenie postępuje jeszcze po wyjściu z wody, bo zimna krew z kończyn wraca do wnętrza ciała.
Regularne morsowanie sprawia, że reakcja szoku z czasem słabnie, a ciało lepiej znosi zimno. Wiele osób mówi też o lepszym samopoczuciu i większej energii po kąpieli. Na badania o wpływie morsowania na odporność trzeba patrzeć ostrożnie, ale samo przebywanie na świeżym powietrzu i ruch w sezonie jesienno-zimowym na pewno nie zaszkodzą.
Kto powinien najpierw porozmawiać z lekarzem
Morsowanie nie jest dla każdego. Konsultacja lekarska przed sezonem jest szczególnie potrzebna, jeśli:
- chorujesz na serce, masz zaburzenia rytmu albo przeszedłeś zawał,
- masz nadciśnienie, zwłaszcza źle kontrolowane,
- chorujesz na astmę, padaczkę albo cukrzycę,
- masz problemy z krążeniem w kończynach lub objaw Raynauda,
- jesteś w ciąży.
Do wody nie wchodzi się też w trakcie infekcji, z gorączką ani po alkoholu. Alkohol rozszerza naczynia krwionośne, przez co ciało szybciej traci ciepło, a do tego zaburza ocenę sytuacji.
Pierwsze wejście krok po kroku
Najlepiej dołączyć do lokalnego klubu morsów. W większości miast spotykają się w weekendy przez cały sezon, a doświadczone osoby chętnie pomagają nowicjuszom. Samo wejście warto zaplanować tak:
- Rozgrzewka na brzegu: 10 do 15 minut truchtu, pajacyków, krążeń ramion i przysiadów, aż zrobi się ciepło, ale bez zmęczenia.
- Spokojne wejście: krok po kroku, bez skakania na głowę. Na początku woda do pasa, potem do klatki piersiowej.
- Oddech: w pierwszych sekundach skup się na długim, powolnym wydechu, żeby opanować przyspieszony oddech.
- Głowa nad wodą: czapka na głowie, ręce mogą być nad powierzchnią albo w rękawiczkach.
- Krótko: 1 do 3 minut przy pierwszych kąpielach. Z każdym tygodniem możesz wydłużać czas, ale bez przesady. Większość morsów nawet w środku sezonu spędza w wodzie kilka minut.
Wyjdź od razu, gdy pojawią się dreszcze nie do opanowania, zawroty głowy albo ból w klatce piersiowej.
Gdzie morsować, żeby było bezpiecznie
Najlepsze są miejsca, które znasz z lata: kąpieliska z łagodnym, piaszczystym zejściem do wody, bez nagłych uskoków i silnego prądu. Rzeki z szybkim nurtem i nieznane brzegi odpadają, podobnie jak zbiorniki, w których wolno pływać tylko w sezonie z ratownikiem, jeśli lokalne przepisy zakazują tam kąpieli poza nim. Kluby morsów zwykle mają swoje stałe miejsca, sprawdzone przez lata.
Zimą dochodzi kwestia lodu. Przerębel powinny przygotować doświadczone osoby, a na lód nie wchodzi się bez pewności, że jest wystarczająco gruby. Zawsze ktoś powinien zostać na brzegu i obserwować kąpiących się, nawet przy krótkim wejściu.
Co zabrać na morsowanie
Dobrze przygotowany plecak to połowa sukcesu, bo po wyjściu z wody liczy się szybkość przebrania. Przyda się:
- czapka, najlepiej wełniana,
- buty do wody z neoprenu, które chronią stopy przed zimnem i ostrymi kamieniami,
- rękawiczki neoprenowe, jeśli chcesz zanurzać dłonie,
- duży ręcznik albo ponczo do przebierania się na plaży,
- ciepłe ubrania na cebulkę, ułożone w kolejności zakładania, oraz grube skarpety,
- termos z ciepłą herbatą i coś słodkiego do zjedzenia,
- mata lub karimata, żeby nie stać boso na zimnym piasku czy śniegu.
Po wyjściu z wody i w kolejnych tygodniach
Zaraz po kąpieli wytrzyj się i ubierz najszybciej, jak się da, zaczynając od tułowia i stóp. Potem rusz się: spacer, lekki trucht albo kilka przysiadów pomogą się rozgrzać. Gorący prysznic czy sauna od razu po kąpieli nie są dobrym pomysłem, bo gwałtowne rozszerzenie naczyń może wywołać zawroty głowy. Lepiej rozgrzewać się stopniowo, ruchem i ciepłym napojem.
Nie zdziw się, jeśli kilka minut po wyjściu z wody zrobi Ci się zimniej niż w samej wodzie. To właśnie efekt powrotu schłodzonej krwi z kończyn. Dlatego nie zostawaj długo w mokrym stroju i nie siedź bez ruchu.
Regularność ma większe znaczenie niż długość kąpieli. Dwa wejścia w tygodniu od października sprawiają, że organizm stopniowo przyzwyczaja się do coraz niższej temperatury wody. Długa przerwa w środku zimy oznacza, że trzeba zacząć ostrożniej, prawie jak na początku sezonu.
Morsowanie dobrze łączy się z innym ruchem w chłodniejszych miesiącach. Jeśli szukasz pomysłów, zajrzyj do tekstu o tym, jak wybrać odpowiednią aktywność fizyczną dla siebie. O tym, jak przygotować organizm na krótsze dni i niższe temperatury, pisaliśmy w artykule o przygotowaniu ciała i umysłu na zmianę pory roku, a o wsparciu odporności w tekście o dodatkach do diety stosowanych zimą.
Przeczytaj także
Jak skutecznie organizować czas wolny aby naprawdę odpoczywać
Żyjemy w czasach, gdzie każdy dzień wypełniony jest obowiązkami, a wciągający szum informacyjny towarzyszy nam non stop. Jak w tym zabieganym…
Czytaj więcej: Jak skutecznie organizować czas wolny aby naprawdę odpoczywaćJak ograniczyć czas spędzany przed ekranem i zadbać o cyfrowy detoks
Współczesność pełna jest cyfrowych pokus, które nierzadko zamieniają czas przed ekranem w niekontrolowany pożeracz naszego dnia. W obliczu rosnącego…
Czytaj więcej: Jak ograniczyć czas spędzany przed ekranem i zadbać o cyfrowy detoksJak stworzyć codzienny rytuał poranny który poprawi produktywność
Nieodpowiednio rozpoczęty poranek potrafi ustawić niewłaściwą tonację na resztę dnia. Znalezienie idealnego porannego rytuału to klucz do…
Czytaj więcej: Jak stworzyć codzienny rytuał poranny który poprawi produktywność